CHILE

ATAKAMA – NATURA I CZŁOWIEK

Miejsce w kolorze piasku zachwycające naturą, niespotykanymi krajobrazami i rozległymi przestrzeniami. Miejsce, w którym można wsłuchać się w ciszę, albo świszczący wiatr niosący piasek wciskający się we wszystkie szczeliny. Tak zapamiętałam leżącą na terytorium Chile Atakamę, która ciągnie się na długości 1000 – 1100 kilometrów i zajmuje powierzchnię 104 741 km2.

Atakama jest najsuchszych obszarem na Ziemi, na którym w kilku miejscach nigdy nie zanotowano opadów, od czasu prowadzenia pomiarów. To jedyna pustynia Ameryki Południowej i nie przypomina ona innych typowo piaszczystych. Jej krajobraz jest różnorodny, zbudowany z nieziemskich dolin, piaszczystych terenów z wydmami, formacji skalnych, słonych jezior i majaczących na horyzoncie wulkanów. Wulkan Llullaillaco 6739 m n.p.m. jest jej najwyższym punktem i jednocześnie najwyższym czynnym wulkanem na naszej planecie. Średnia wysokość pustyni to ponad 2200 m n.p.m. i dlatego też jest najwyżej położoną pustynią na Ziemi. Do tego to najstarsza pustynia licząca sobie 20-40 milionów lat.

Atakama nie jest typową pustynią także ze względu na panujące na niej temperatury. Można powiedzieć, że to chłodna pustynia, gdyż dzienna temperatura waha się w przedziale od 0 do + 25 stopni Celsjusza, choć ekstremalnie, w ciągu dnia temperatura może wzrosnąć do + 50 ° С, natomiast w nocy spaść do – 25 ° С.

Mimo tego że Atakama to niezwykle suche miejsce, można na niej spotkać przedstawicieli flory i fauny. Dominują na niej rośliny zadowalające się wodą czerpaną z mgły i są to najczęściej sukulenty, kaktusy, jukki, opuncje i agawy.

Spośród 160 rosnących na tym obszarze kaktusów aż 90 jest endemicznych. Nasiona i cebulki wielu roślin potrafią przeczekać dzisiątki lat bez deszczu, aby w czasie jego rzadkich opadów przekształcić Atakamę, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, w kwitnącą łąkę. Ma to miejsce we wrześniu i październiku.

Przedstawicielami fauny zamieszkującymi te tereny są m.in.: wiskacze z rodziny szynszylowatych, wikunie – najmniejsi przedstawiciele rodziny wielbłądowatych, lamy, alpaki i lisy andyjskie.

Zwiedzanie Atakamy najlepiej rozpocząć od niedużego (około 4 tyś. mieszkańców) i wydawałoby się sennego miasteczka San Pedro de Atacama. Owszem, jest senne i spokojne, ale tylko na obrzeżach. Przez jego centrum przewija się tłum ludzi korzystających z ofert miejscowych biur turystycznych, które proponują wycieczki do najciekawszych miejsc na pustyni, czyli dolin, solnisk, lagun i gejzerów.

Dwoma najsuchszymi miejscami na Atakamie, wartymi zobaczenia, są Doliny: Śmierci i Księżycowa. Obydwie leżą w niedużej odległości od San Pedro de Atakama. Do Doliny Księżycowej można nawet dojechać rowerem. Wstęp do tej doliny jest płatny.

………………………………………….…………………………………………………… NATURA …………………………………………………………………………………………………

DOLINA ŚMIERCI – Valle de la Muerte

Dolina Śmierci kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi, tymczasem także Chile ma dolinę o analogicznej nazwie. Valle de la Muerte jest podobno 50 razy suchsza od swojej imienniczki położonej w USA. Na tym obszarze nie mają szans przetrwania nawet drobnoustroje. Potwierdziły to badania naukowe przeprowadzone na próbkach ziemi z tejże doliny.

Dolina Śmierci pozbawiła życia niejedną osobę, czego dowodem są znajdowane na tym obszarze kości ludzkie i zwierzęce. Palące słońce i brak w tym miejscu jakiegokolwiek przed nim schronienia, szalejący wiatr smagający piaskiem stworzyły duet, z którym ciężko wygrać. Do tego teren, w którym łatwo stracić orientację i na którym nie działa sieć komórkowa.

Z wymienionych powodów dolinę najlepiej podziwiać z perspektywy punktów widokowych. Zachwyca z nich skomplikowanym ukształtowaniem wzgórz i przestrzenią.

DOLINA KSIĘŻYCOWA – Valle de la Luna

Valle de la Luna wygląda miejscami jak żywcem przeniesiona z naturalnego satelity Ziemi, czyli Księżyca. Takie wrażenie dają fantazyjne, surowe i różnobarwne skały będące wynikiem przekształceń skorupy ziemskiej, działalności wiatru i wody. Jedną z ciekawszych formacji skalnych, witającą wchodzących do doliny jest tzw. Amfiteatr. Nieco dalej można natknąć się na twór zwany Trzy Marie – Las Tres Marías.

Amfiteatr
Trzy Marie

W dolinie panują warunki zbliżone do tych na Marsie. Z tego też powodu NASA testowała na tym terenie łaziki mające służyć wyprawom na tę planetę.

Badania wskazują, że w miejscu doliny w trzeciorzędzie istniało jezioro będące zlewnią nieopodal położonego wulkanu Licancabur.

Do doliny przyciąga jeden z najbardziej spektakularnych i najbarwniejszych zachodów słońca, jaki można ujrzeć w Chile. Najdogodniejszym miejscem do jego obserwacji jest Wielka Wydma, będąca główną atrakcją doliny. Z daleka wydaje się ona gładka, ale to tylko pozory, gdyż po bliższym przyjrzeniu się, zauważalne są na jej powierzchni paski i fale. W zmierzających ku zachodowi promieniach słońca Valle de la Luna jest najatrakcyjniejsza wizualnie.

…………………………………………………………………………………………….. CZŁOWIEK ……………………………………………………………………………………………….

Atakama to nie tylko dziewicza natura, choć tak jest nam przedstawiana. Ta najsuchsza część kuli ziemskiej została zagarnięta przez człowieka i jest w mniejszym lub większym stopniu przez niego niszczona.

OBSERWATORIUM ALMA

Na Atakamie panują doskonałe warunki do badania procesów formowania się gwiazd i obserwowania najodleglejszych obiektów we Wszechświecie ze względu na dużą wysokość względem poziomu morza i niską wilgotność powietrza. Te dwa czynniki są kluczowe dla redukcji szumów i zmniejszenia tłumienia sygnału spowodowanego atmosferą ziemską. Dlatego też na znajdującym się na Atakamie płaskowyżu Chajnantor, na wysokości 5000 m n.p.m. zbudowano największy na Ziemi pojedynczy teleskop ALMA (Atacama Large Millimeter Array). Utworzono go z 66 bardzo czułych anten o średnicy czasz 7 i 12 metrów. ALMA jest międzynarodowym przedsięwzięciem państw Europy, Ameryki Północnej, Japonii, Tajwanu, Republiki Korei i Republiki Chile.

Obserwatorium jest pozytywnym przykładem zagospodarowania Atakamy przez przedstawicieli Homo sapiens.

ZŁOŻA SUROWCÓW I MINERAŁÓW

Ze względu na bogate złoża wielu cennych surowców i minerałów m.in.: złota, srebra, rudy uranu, ołowiu, miedzi, żelaza i saletry pustynia jest bardzo intensywnie eksploatowana. Powstało na niej wiele kopalni m.in. największe na Ziemi kopalnie odkrywkowe rud miedzi. O istnieniu kopalni na Atakamie mogliśmy dowiedzieć się w 2010 roku, kiedy to 33 górników zostało uwięzionych na 69 dni w 120-letniej kopalni miedzi i złota znajdującej się na tym terenie. Cud sprawił, że wszyscy przeżyli wypadek i zostali uratowani 13 października 2010 roku.

Kolejne bogactwo Atakamy, czyli saletra stała się przyczyną Wojny o Pacyfik. Wojna ta zwana jest także wojną „saletrzaną” i miała miejsce w latach 1879-1884 pomiędzy Chile a Boliwią i Peru. Chile zwyciężyło, wzbogaciło się o tereny zasobne w surowce naturalne i odcięło Boliwii dostęp do morza. Chilijczycy wybudowali wokół złóż saletry małe osiedla robotnicze, które obecnie są opustoszałe i nazywane „miastami duchów”. Co ciekawe, ekstremalna suchość obszarów, na których występuje saletra, przyczyniła się do jej zachowania. Saletra łatwo rozpuszcza się w wodzie, a tej na Atakamie jak na lekarstwo.

WYSYPISKA

Najciemniejszą stroną działalności człowieka na Atakamie i najbardziej ją degradującą jest stworzenie tuż obok miasta Alto Hospicio gigantycznego, jednego z największych na świecie wysypisk. Zwożone są na nie zużyte i całkiem nowe ubrania z USA, Europy i Azji. Szacuje się, że co roku jest tam deponowanych około 60 ton tekstyliów, głównie poliestru rozkładającego się nawet 200 lat.

Na pustyni ląduje produkcja szybkiej mody znanej pod angielską nazwą „fast fashion”. Jest to odzież produkowana w hurtowych ilościach, szybko wychodząca z mody i szybko niszcząca się. W ciągu czterech lat, od 2010 do 2014 roku, ilość wytwarzanej tego typu odzieży podwoiła się .

Ubrania gromadzone na tych nielegalnych wysypiskach są szyte przede wszystkim ze sztucznych, chemicznie barwionych materiałów. Przypadkowe pożary hałd tkanin wytwarzają szkodliwe gazy, co ma bardzo zgubny wpływ na zdrowie ludności zamieszkującej sąsiednie tereny.

2 komentarze

  • Gabi

    Zachwycające miejsce, wspaniale pokazane i opisane przez Ciebie. Różnice temperatur, które tam mogą wystąpić szokują. Podobnie jak wysypiska śmieci, masakra to jest. Zazdroszczę Ci tej wyprawy, ale przywiozłaś stamtąd tak zjawiskowe prezentacje, że cieszę się, że przynajmniej mogę podziwiać online, pozdrawiam.

    • Renata Łacina

      Miejsce skrajności, ale przede wszystkim niezapomnianych krajobrazów. O wysypiskach niewiele się mówi. Niestety wszyscy się do nich przyczyniamy przez nadmierny konsumpcjonizm.
      Warto tam pojechać. Gdybym miała powtórzyć jakąś podróż to min. w tamte rejony.
      Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *