MADERA – DZIKA I NUDNA PÓŁNOC
Na Oceanie Atlantyckim, około 1000 km na południowy zachód od Lizbony, leży Madera, zwana „wyspą wiecznej wiosny”. Określenie to zawdzięcza panującym na niej przez cały rok łagodnym temperaturom. Subtropikalny klimat przyciąga na portugalską wyspę coraz większe tłumy turystów. Skupiają się oni głównie na południowym wybrzeżu, najbardziej zaludnionym i skomercjalizowanym. Już ponad dziesięć lat temu, kiedy przebywałam na wyspie, było ich sporo.
My skoncentrowaliśmy się na poznaniu północnej części wyspy, która w porównaniu z południową jest bardziej dzika i nudna, ale mówię to z przekory, gdyż mnie taka nuda bardzo odpowiadała.
Po Maderze poruszaliśmy się wynajętym samochodem. Ten sposób podróżowania daje dużą swobodę i umożliwia dotarcie do wielu jej zakamarków.
Drogi na Maderze często wiją się serpentynami, stromo pną się w górę albo opadają w dół. Mniej wprawnym kierowcom może to sprawiać problemy.
W wielu miejscach można zatrzymać się w zatoczkach i punktach widokowych, z których roztaczają się niezapomniane widoki, np. na zielone zbocza obsiane domkami o czerwonych dachach i białych ścianach. Przerwy w podróży są okazją do spotkania symbolu dzikiej Madery – wszędobylskich, ciekawskich i przyjacielskich jaszczurek.
Na wyspie żyje wiele gatunków ptaków, w tym ptaki morskie, a wśród ssaków lądowych występują m.in. gryzonie i nietoperze. Nie ma tu natomiast rodzimych dużych ssaków lądowych.

……………………………………………………………………………………………………… PONTA DO PARGO ………………………………………………………………………………………………………
Zwiedzanie północnej części Madery rozpoczęliśmy od latarni morskiej w Ponta do Pargo, w najbardziej na zachód wysuniętym punkcie wyspy. Stoi ona na klifie opadającym prawie 300 metrów do oceanu. Takich miejsc można spotkać na wyspie bez liku. Dla porównania, na południowym wybrzeżu znajduje się najwyższy klif Madery – Cabo Girão, wznoszący się na 580 metrów. Przyciąga on tłumy turystów, co przeszkadza w kontemplacji piękna przyrody.
A tutaj mogliśmy delektować się w samotności mieniącą się odcieniami niebieskiego tonią oceanu, z rzadka zakłócaną przepływającymi łódkami.
…………………………………………………………………………………………………….. ACHADAS DA CRUZ ………………………………………………………………………………………………………
Z Ponta do Pargo udaliśmy się dalej na północno-zachodnie wybrzeże wyspy, do Achadas da Cruz, gdzie znów powitały nas piękne klify i kolejka linowa – teleférico. Wybudowano ją, aby ułatwić okolicznym rolnikom dotarcie do pól uprawnych położonych nad brzegiem oceanu oraz transport plonów. Obecnie korzystają z niej również turyści.
My także zjechaliśmy kolejką na dół, by zobaczyć pola uprawne i otaczające je klify z innej perspektywy. Miejsce to sprzyja spacerom wzdłuż wybrzeża – w objęciach bezcennej ciszy i przy powiewach wiatru znad oceanu.

………………………………………………………………………………………………………… PORTO MONIZ ………………………………………………………………………………………………………….
Kolejnym przystankiem podczas poznawania północnej części Madery było Porto Moniz. To niepozorne miasteczko na północno-zachodnim wybrzeżu wyspy odwiedzane jest przede wszystkim ze względu na naturalne baseny.
Powstały one w skałach wulkanicznych. Woda z oceanu napływa do nich naturalnie i nieustannie się odnawia, co jest niewątpliwą atrakcją dla kąpiących się.
Z kąpieli w basenach mogą cieszyć się także dzieci, gdyż znajduje się tu osobny basen dla najmłodszych, a nad bezpieczeństwem kąpiących się czuwają ratownicy.
Jeszcze jedną atrakcją Porto Moniz jest oceanarium. Nie jest ono zbyt wielkie, ale można zobaczyć w nim wiele gatunków ryb i innych morskich stworzeń, co powinno zadowolić zwiedzających, zwłaszcza dzieci. Zbiorników jest dwanaście, a największy z nich wypełnia 500 000 litrów słonej wody.
Oceanarium mieści się w zrekonstruowanym forcie São João Baptista. Pierwotną fortecę wybudowano w 1730 roku, aby chronić Porto Moniz przed atakami piratów. Przy odbudowie wykorzystano kamienie dawnej budowli, a całość jest zgrabnie wkomponowana w skaliste nabrzeże.

……………………………………………………………………………………………………… RIBEIRA DA JANELA ……………………………………………………………………………………………………..
Jadąc dalej na wschód, dotarliśmy do Ribeira da Janela, miejscowości położonej w dolinie najdłuższego potoku Madery. Na zboczach rozciągają się tarasowe pola uprawne, wśród nich także winnice. Z uprawianych na wyspie winogron powstaje słynne od stuleci wino madera, które przez długi czas było jednym z najważniejszych produktów lokalnej gospodarki. W światowym handlu tym winem przez wieki znaczącą rolę odgrywali angielscy kupcy, którzy osiedlali się na wyspie i zakładali domy handlowe.

……………………………………………………………………………………………………………….. SEIXAL ……………………………………………………………………………………………………………….
Podążając wzdłuż oceanu, dotarliśmy do Seixal, gdzie również znajdują się malownicze naturalne baseny utworzone w skałach wulkanicznych. Przy nich stanęły nowoczesne budynki, co w tej tradycyjnej, sennej miejscowości jest dość niezwykłe. Największą atrakcją Seixal jest jednak plaża z czarnym piaskiem, którą niemal całą mieliśmy dla siebie. To jedna z nielicznych naturalnych piaszczystych plaż na Maderze.

……………………………………………………………………………………………………… PONTA DELGADA ………………………………………………………………………………………………………..
Kolejnym przystankiem na naszej trasie była Ponta Delgada – miejscowość będąca dobrym punktem wypadowym do zwiedzania północnej części wyspy. Z Ponta Delgada na wschód prowadzi wąska droga. Minięcie się na niej dwóch samochodów często graniczy z cudem. Do bezpiecznego wykonania tego manewru służą zatoczki. A kierowców mogących wyłonić się zza zakrętu ostrzega się klaksonem.
Całe szczęście ruch był niewielki i mogliśmy skupić się na podziwianiu widoków, zatrzymując się co rusz w wyznaczonych do tego miejscach. Osiadłe na zboczach domy o białych ścianach i ceglastych dachach wydają się niedostępne, odcięte od świata. Są często zatopione w agapantach i hortensjach, co tworzy urocze obrazy. Kwiaty na wyspie rosną jak chwasty, a dzięki łagodnemu klimatowi przez cały rok coś tu kwitnie. Panoszą się na każdej wolnej przestrzeni, także na zboczach wpadających do oceanu, sprawiając, że jest się czym zachwycać.

……………………………………………………………………………………………………………… SANTANA …………………………………………………………………………………………………………….
Interesujące domki, zgoła odmienne od tych, które dotąd spotykaliśmy na wyspie, można obejrzeć w Santanie – jednej z popularnych miejscowości północno-wschodniej Madery. Niewielkie trójkątne chatki – casas de colmo – są jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Madery.
Wyróżniają się białymi ścianami, czerwonymi drzwiami i okienkami, niebieskimi obramieniami, zielonymi okiennicami oraz stromymi dachami krytymi słomianą strzechą. Wyglądają jak domki z bajki, choć były zamieszkiwane. Są przykładem tradycyjnej architektury wiejskiej tych okolic. Obecnie odrestaurowane domki w centrum Santany stanowią atrakcję dla turystów. W części z nich mieszczą się sklepiki z lokalnymi wyrobami i pamiątkami.

………………………………………………………………………………………………………….. ORLA SKAŁA ……………………………………………………………………………………………………………
O tytułowej nudzie już było, to teraz trochę dzikości: góry stromo wpadające do oceanu. Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc jest Orla Skała (Penha d’Águia), potężny masyw skalny o wysokości prawie 600 metrów, wznoszący się między Faial a Porto da Cruz. Można go podziwiać z wielu punktów widokowych na północno-wschodnim wybrzeżu Madery.

Wiele razy wspominałam o nudzie, ale wierzę, że nikt, kto odwiedzi północne wybrzeże Madery, jej nie zazna.



















